"Jeśli nie uda mi się zrealizować mojego marzenia, myślałem sobie, nie stanie się to dlatego, że nie skorzystałem z szansy podjęcia wyzwania"

Monty Roberts


HUBERTUSY

Hubertusy Chyba najbardziej znaną imprezą jeździecką jest „Hubertus”. To właśnie gonitwa za lisem, organizowana w wielu stajniach już z początkiem października jest najbardziej atrakcyjną i najbardziej oczekiwaną. Nic dziwnego. Przecież to pełna emocji gonitwa za uciekającym konno jeźdźcem, z przymocowaną lisią kitą budzi emocje, rodzi podziw i szacunek dla uczestników. Gonitwę za lisem zaadoptowano z myśliwskich polowań, przecież nasza jeździecka gonitwa jest pewnego rodzaju polowaniem. Na naszej stronie chciałbym opisać i zebrać różne tradycje. W tym rozdziale spróbuje zebrać poszczególne sposoby organizacji hubertusów.

Pierwszym hubertusem w jakim brałem udział była gonitwa u Pana Andrzeja Skorupy w Sadowiu k. Lublińca. To właśnie ta stajnia pokazała mi i otwarła przede mną „świat” i piękno jazdy konnej. Hubertus u Pana Andrzeja rozpoczyna się o umówionej porze - od kilku lat krótkim nabożeństwem lub Mszą Św. Zawsze jednak prośbą o Boże błogosławieństwo. Następnie wszyscy oprócz „lisa” wyjeżdżają w teren do lasu. Tam przygotowuje się kilka przeszkód, niektóre odcinki galopuje się inne kłusuje. Po powrocie z terenu, sygnalista zbiera wszystkich w jednym miejscu, odczytuje się regulamin i zasady gonitwy, wypija się strzemiennego i rozpoczyna się gonitwę, którą kończy złapanie lisiej kity. Uciekający lis ma trzy nory, które może wykorzystać. Po udanym polowaniu wszyscy zbierają się na dekoracji uczestników. Gospodarz wręcza pamiątkowy puchar oraz flots – okolicznościowy kotylion. Następnie zaproszeni goście i uczestnicy są podejmowani przy wspólnym stole. Między czasie Pan Wojtek prowadzi różne konkursy i zabawy dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Wspólna biesiada trwa do wyczerpania zapasów hihihihi.

Hubertus w Niekarmii został zapoczątkowany przez Monikę Czyżowicz w Stajni „Na Krańcu Świata”. W 2010 roku. O umówionej godzinie spotkaliśmy się w stajni by pojechać do miejscowej kaplicy na Mszę Świętą. Tam sprawowaliśmy Eucharystię, po której wyruszyliśmy wspólny teren. Po nim wróciliśmy na pole by łapać lisa. Obowiązywały te same zasady, co u Pana Andrzeja. Po gonitwie Gospodyni zaprasza do wspólnej biesiady. W następnych latach zmieniono zwyczaje i po mszy jeźdźcy udają się do pobliskiego lasu na wspólny teren i ognisko.

W 2012 roku w Kielczy w Stajni „Złota Ostroga” odbył się jeden Hubertus. O godz. 11.00 sygnalista „Apelem na łowy” zwołał jeźdźców na polowanie. Następnie korowód ruszył do kościoła parafialnego, by tam pomodlić się przy krzyżu za wszystkich zmarłych miłośników koni. Tam też złożyliśmy i zapaliliśmy znicz. Następnie wraz z Księdzem Wypiórem udaliśmy się do stajni, by tam uczestniczyć w nabożeństwie ku czci naszego Patrona. Po odegraniu stosownych sygnałów i odczytaniu regulaminu, odbyła się gonitwa za lisem. Po niej Gospodarz udekorował zwycięzcę oraz pozostałych uczestników. Po gonitwie Pan Gerard Kciuk – Gospodarz podjął dostojnych Gości poczęstunkiem.

Pewnego rodzaju nowością w naszych kręgach są Jeździeckie Hubertusy w Kościele. Przyglądając się w większości spotkań, można zaobserwować niepokojące zjawisko. Przyjęto św. Huberta jako patrona miłośników koni. To cieszy. Jednak nie możemy zapomnieć, że Hubert jest człowiekiem świętym. Dlatego też świętowanie jego wspomnienia nie może opierać się jedynie na imprezie. Stąd też w 2012 roku powstała idea „jeździeckich hubertusów w Kościele”. Pierwszy taki Hubertus odbył się w Parafii św. Wawrzyńca w Zabrzu – Mikulczycach. O umówionej godzinie uczestnicy spotykają się w stajni Rancho Leśna w Mikulczycach. Następnie korowodem udają się do kościoła, by tam uczestniczyć w nabożeństwie. W 2013 roku udaliśmy się do kościoła św. Teresy w Mikulczycach. Następnie dekoracja oraz poczęstunek. Od 2014 roku Jeździecki Hubertus w Kościele, organizowany będzie w ostatnią sobotę maja. Dlaczego? 03 listopada to data wspomnienia św. Huberta. Natomiast św. Hubert zmarł 30 maja. Z racji licznych hubertusów oraz innych praktycznych okoliczności postanowiliśmy, że Diecezjalny Hubertus będzie odbywał się w maju. Każda stajnia ma jednak swoje zwyczaje. Wiele z nich jest podobna.

Stajnia Rancho Leśna w Zabrzu Mikulczycach organizuje Hubertusa zawsze w II sobotę października. W okolicy jest bowiem około 4 takich spotkań (stajnia John West Ranch, Stajnia MOSIR, Stajnia w Szałszy oraz w Żernikach). O umówionej godzinie zwołani „apelem na łowy” jeźdźcy gromadzą się na ściernisku, by rozpocząć swoje spotkanie od modlitwy. Następnie zaproszeni sygnaliści grają hymn ku czci św. Huberta. Po nim krótkie wprowadzenie i regulamin z zasadami bezpieczeństwa. Gonitwy są dwie. Najpierw dla młodzieży a następnie dla dorosłych. Obydwie kierują się tymi samymi zasadami. Początkowo lisa można łapać tylko prawa ręką podczas gdy lisia kita wisi na prawym ramieniu uciekającego. Dopiero po jakimś czasie można łapać z każdej strony. Lis ma nory. Może z nich korzystać w każdej chwili. W każdej gonitwie jest obecny MASTER – czyli sędzia, który na rogu gra odpowiednie sygnały zaczynające lub przerywające gonitwę. Każda gonitwa jest zakończona dekoracją zwycięzcy oraz runda honorową. Po nich poczęstunek i zabawa.

To tylko niektóre ze znanych mi spotkań. Jeśli chciałby ktoś opisać swój Hubertus – to proszę przysłać mi materiały które opublikuję na naszej stronie. Pozdrawiam Ks. Rafał.

OSTERREITEN

Już od zarania dziejów ludzie ze swoimi troskami, problemami i radościami stają przed obliczem swojego Boga. Troską każdego rolnika jest plon ziemi i swojej pracy. Kilka razy do roku staje przed obliczem Boga, by Stwórca pobłogosławił jego pracę. Już w święto Św. Szczepana święci się owies, następnie w II dzień Świąt w wielu parafiach organizuje się wzorem niemieckiej Bawarii Wielkanocne procesje konne – Osterreiten, nazywane też chodzeniem za Bogiem. W naszym rejonie organizuje się takie procesje w Żędowicach k. Zawadzkiego oraz w Gliwicach – Ostropie. Dalej w Raciborzu Sudole oraz w Pietrowicach. Wszystko po to by objechać pole i modlić się o urodzaje, bo przecież „bez Boga to ani do proga”. O ustalonej godzinie wszyscy jeźdźcy spotykają się przy kościele. Następnie, po krótkiej modlitwie wyruszają procesją po polach, by tam śpiewając pieśni wielkanocne uwielbiać Boga i prosić w intencji ludzi pracy. Podczas procesji odmawia się modlitwę Różańcową, koronkę do Bożego Miłosierdzia lub Litanie. Oczywiście każda lokalna społeczność ma swoje tradycje. W Gliwicach Ostropie kawalerowie jadący konno przybierają wieńce, które później rzucają na stojący krzyż. Każda procesja ma też swoje historie. Przecież co roku każda procesja jest inna, każda miała swoje radości i smutki. Warto i trzeba jednak przypomnieć, że wszystko to ma swoje głębsze przesłanie i ukierunkowuje na Boga.

DNI KRZYŻOWE W PONISZOWICACH

W 2011 roku w „Stajni Na Krańcu Świata” w Niekarmii powstała inicjatywa by przyłączyć się do parafialnych obchodów dni krzyżowych. W tradycji Kościoła, zwłaszcza obszarów wiejskich w poniedziałek, wtorek i środę przed Wniebowstąpieniem Zmartwychwstałego Chrystusa, organizuje się procesje o urodzaje do przydrożnych krzyży. Niegdyś rano, dziś wieczorem przed mszą świętą, parafianie poszczególnych parafii gromadzą się i śpiewając litanię do Wszystkich Świętych wyruszają ulicami miast i wsi prosząc o błogosławieństwo Boga w pracy ludzkiej. Okoliczni miłośnicy koni, również biorą w nich udział właśnie w Poniszowicach. Zaraz za krzyżem, wierzchem lub bryczkami podążają jeźdźcy i powożący modląc się w intencjach serca. Ich wyjątkowy udział jest również uczczeniem Chrystusa i dzieła którego dokonał dla człowieka. Serdecznie zapraszamy do udziału.

PATRONI ROLNIKÓW

Warto i trzeba wspomnieć w tym miejscu o innych patronach rolniczej pracy. 15 maja liturgia Kościoła wspomina św. Izydora – Oracza, któremu według legendy w pracy przy orce miał pomagać Anioł. Był mężem bł. Marią Toribia. Jego życiorys ukazuje nam go jako parobka zanurzonego w głębokiej jedności z Bogiem.
Drugą postacią, na którą warto zwrócić uwagę jest św. Urban – Papież zm. w 230 roku. Jego wspomnienie obchodzimy 23 maja. Był duchowym autorytetem, dla św. Cecylii, św. Waleriana i Tybercjusza. Jest patronem urodzajów. W dniu jego wspomnienia błogosławi się pola.